RODOS: Spotykają się sąsiedzi na działkach i jeden pyta drugiego: Gdzie w tym roku spędzasz latem urlop? - Aaa, pojadę z rodzinką na Rodos! I stać Wasz będzie? - Owszem, bo RODOS, to Rodzinne Ogrody Działkowe, Ogrodzone Siatką!!!
OBIECANKA: Na ślubnym kobiercu stanęła młoda para, on działkowiec, a ona sąsiadka z działki. Po ślubie pan młody mówi do swojej żony: - Obiecuję Ci że będziesz ze mną szczęśliwa jak w raju. - Co - naga i bosa???
KŁÓTNIE: Dlaczego kłóci się pan zawsze z żoną, na działce? - Pyta sąsiad działkowca. - Bo ona nie znosi awantur w domu.
UCZYNEK: Kazio chwali się mamie, że zrobił ostatnio dobry uczynek. - Jaki pyta mama? - Poszczułem psem pana, który spieszył się na autobus na działkę. - I to ma być dobry uczynek? - Tak, bo dzięki temu zdążył na ten autobus.
SWOBODA: Dwie młode sąsiadki na działkach rozmawiają przez płot: - Chciałabyś wyjść za mąż, czy zachować pełną swobodę? - Hmm, jedno i drugie!
MIEJSCE: W autobusie na Miedwie pewna babcia chciała nam ustąpić miejsca, ale ja z kolegą do tego nie dopuściliśmy - chwali się synek do mamy. I co ona na to, pochwaliła was? Gdzież tam, jeszcze krzyczała że musi teraz trzy przystanki wracać z Miedwia na działkę.
DZWONI: Starszy działkowiec do lekarza: Panie doktorze, co mam robić, gdy jestem na działce, to ciągle dzwoni mi w uszach? - Jak to co? Zwyczajnie odebrać...
STARA DATA: Do autobusu w kierunku Lipnika wchodzi kontroler, aby skontrolować bilety. Dzień dobry - wszyscy jadą na działki? Poproszę o bilety do kontroli. Wszyscy podają mu swoje bilety, tylko młodzieniec trzyma w zębach bilet i nerwowo szuka go po kieszeniach. Rozbawiony kontroler mówi: - Kolego, trzymasz bilet w zębach! Młodzieniec uśmiecha się i podaje swój bilet. Kiedy kontrola wyszła, młodzieniec odetchnął z ulgą, chowając do kieszeni swój bilet i głośno mówi: - Musiało trochę potrwać, zanim przegryzłem starą datę z kasownika...
PROBLEMY: Spotykają się 2 małżeństwa na działce i omawiają swoje problemy z dziećmi. - Źle mieć synów - mówi jedna z matek. - Biorą ich do wojska. - Gorzej jest z córkami - mówi ojciec. - Wojsko samo do nich przychodzi.
ZUPA: Sąsiadka do sąsiadki na działce: - Często do ciebie przychodzę na działkę i zawsze częstujesz mnie całym talerzem zupy, a dzisiaj jest tylko trochę na dnie - skarży się. - Wybacz, zapomniałam dolać wody.
TWÓJ: Działkowiec pochwalił się w Zarządzie, że znalazł na działce ładny pierścionek. - To dlaczego go nie ogłosiłeś nam, abyśmy poszukali właściciela? - Bo było na nim napisane: "Na zawsze twój".
NAWYK: Profesor od języka polskiego z zamiłowania działkowiec patrzy w oczy swojej narzeczonej. - Kochasz mnie? - pyta. Tak! - Całym zdaniem Proszę!
PRZYJEMNOŚĆ: Po ceremonii ślubnej młoda para, oboje zapaleni działkowicze - opuszcza kościół. Zaczyna padać ulewny deszcz. - Masz ci los - woła pan młody - następna przyjemność!
KREW: Młoda żona woła z groźną miną do wracającego męża z działki: - Na twarzy masz szminkę!!! - To krew - kochanie. Potrącił mnie autobus, jak wracałem z działki. - To twoje szczęście!
BUDZENIE: Kaziu, dlaczego wnosisz to wiadro z wodą do sypialni taty? Tato jest zmęczony i musi się wyspać. - Bo tata prosił, żebym go rano o piątej po cichu obudził, bo chce jechać na działkę...
DIETA: Pewien działkowiec po świętach wielkanocnych stwierdził, że zbyt przytył, więc udał się do lekarza. Ten zalecił mu dietę, która składała się z suchego pieczywa, owoców i warzyw. - Dobrze panie doktorze, ale przed, czy po jedzeniu?
KOBIETY: Młody działkowiec pyta sędziwego sąsiada na działce: Jakie kobiety najczęściej dotrzymują wierności, blondynki, szatynki, brunetki czy rude? - pyta młody działkowiec zaufanego sąsiada. - Siwe, siwe mój przyjacielu!
TECHNIKA: Dwaj podpici działkowcy spotykają się w autobusie, który mija Tesco. Jeden zagaduje do drugiego: - Dokąd pan jedziesz? - Na działkę na Lipniku, a pan? - Z działki wracam do Stargardu. Po chwili jeden zaskoczył i mówi z radością: - Patrz pan, jaka dziś technika!!!
- HUMORÓW do wyboru na naszym serwisie: http://chopina-rod.stargard.pl